Temat numeru
nr. 9 (171) wrzesień 2021

Nikt nie lubi kryzysów, dlatego że wiążą się one
z przeżywaniem trudnych emocji. Dobrze przeżyty kryzys może  jednak stać się dla nas szansą na pogłębienie relacji czy wejścia na wyższy 
poziom rozwoju osobistego. 

Michał Czerwiński

Kryzysowe koło ratunkowe

Sytuacja kryzysowa – czy to w małżeństwie, czy każda inna – nigdy nie jest przyjemna. Nikt nie lubi kryzysów, dlatego że wiążą się one z przeżywaniem trudnych emocji. Dobrze przeżyty kryzys może  jednak stać się dla nas szansą na pogłębienie relacji czy wejścia na wyższy poziom rozwoju osobistego. W Polsce teorię dezintegracji pozytywnej sformułował prof. Kazimierz Dąbrowski już ponad 50 lat temu i praktyka terapeutyczna różnych ośrodków potwierdziła prawdziwość tej tezy. Zakłada ona, że „rozpad (pewnych dotychczasowych struktur) może być podstawą rozwoju osobowości człowieka”.

 

Nie ma złych uczuć

Co zatem zrobić, żeby kryzys nas nie zniszczył i żebyśmy wykorzystali go dla wspólnego dobra? Zacznijmy od uczuć. I tu dobra wiadomość: mamy prawo odczuwać wszystkie uczucia. One w momencie powstawania nie podlegają ocenie moralnej. Nie ma dobrych ani złych uczuć. Natomiast to, co robimy pod ich wpływem lub poprzez ich podtrzymywanie i rozwijanie, może być już dobre albo złe. Przykładowo: zrozumiała reakcja złości na czyjeś postępowanie może być „pielęgnowana”, utrwalić się i przejść w trwałą niechęć, a nawet nienawiść. Dobrze więc przyjrzeć się swoim reakcjom odruchowym, do jakiego działania mnie popychają. Rzadko jest tak, że gwałtowna reakcja myślna i idące za tym zachowanie prowadzą nas we właściwym kierunku.

Każdy może wypracować swoje sposoby powstrzymywania odruchowych reakcji. Najprostszy z nich to danie sobie czasu na reakcję i szybką refleksję: „Zanim coś zrobisz, pomyśl”. Nie upośledza to naszej spontaniczności i naturalności, nie jest nieszczere – jest rodzajem filtra zakładanego na nasze odruchy.

 

Właściwa postawa

Mamy do wyboru: albo kierować się emocjami, albo im ulegać. Jeśli emocje zaczną już nami kierować, często możemy przyjmować niewłaściwe postawy.

Są dwie główne grupy takich postaw:

Pierwsza grupa to postawa agresywna i autorytarna. Przejawiające je osoby stosują różne jawne i ukryte formy przemocy fizycznej i psychicznej. Manipulują i wywierają silną presję. Mogą również stawiać przesadnie sztywne granice związane np. z dostosowaniem się do jakiegoś regulaminu czy przestrzeganiem zasad.

Druga grupa postaw polega na uległości i bezradności. Takie osoby nie potrafią zadbać o własne prawa. Nie umieją stawiać granic. Przyzwalają na łamanie norm i zasad. Delegują rozwiązywanie problemów na innych.

Dzięki umiejętności zidentyfikowania uczuć i potrzeb własnych i współmałżonka będziemy mogli wypracować właściwą postawę. Współpracującą i wspierającą. Respektującą godność i prawa współmałżonka, lecz także dbającą o nasze własne prawa. Rozumiejącą obecną sytuację współmałżonka, ale także historię jego życia oraz genezę jego postaw. 

Jedną ze strategii potrzebnej do rozwiązania konfliktu może być tzw. konstruktywna konfrontacja. Umożliwia ona uzyskanie pożądanych zmian bez naruszenia poczucia godności małżonków czy uciekania się do metod autorytarnych. Jest też świadomą próbą przyjścia komuś z pomocą, by mógł on dostrzec skutki swojego zachowania i zmienić je na konstruktywne.

 

Składa się ona z kilku kroków:

 

Krok 1

Stwierdzenie faktu opisujemy, co widzimy i słyszymy.

Widzę, że od dłuższego czasu się nie odzywasz.

 

Krok 2

Co czuję opisujemy, co czujemy w związku z zaobserwowanym zachowaniem.

Czuję niepokój, gdy są ciche dni.

 

Krok 3

Czuję się… ponieważ wyjaśniamy, dlaczego tak się czujemy.

Źle się czuję, gdy nie mówisz mi, co się stało, ponieważ mam wtedy natłok myśli.

 

Krok 4

Konfrontacja interpretacyjna zastanawiam się, dlaczego tak się zachowujesz.

Powtarzamy opis zachowania i podajemy najbardziej prawdopodobną interpretację zachowania (hipotezę).

– Nie rozmawiasz ze mną, bo może masz mi coś trudnego do powiedzenia. Nie dostałeś premii i nie jedziemy na wakacje?

­– Nie.

– Co się stało?

– Nie dostałem urlopu w terminie naszego wyjazdu.

 

Krok 5

To mamy problem i musimy znaleźć rozwiązanie, na które wszyscy będą mogli się zgodzić dzięki temu współmałżonka czynimy współodpowiedzialnym za rozwiązanie tej sytuacji.

– Faktycznie to problem.

 

Krok 6

Cisza – czekamy i dajemy czas na reakcję.

 

Krok 7

Co możemy zrobić, by rozwiązać problem? Co proponujesz? Negocjujemy i szukamy rozwiązania.

– To co robimy?
– Dobrze, spróbuję przełożyć wyjazd albo znajdę inne, podobne miejsce.

 

Praktyczne wskazania do rozmowy:

– słuchamy, żeby usłyszeć, co współmałżonek ma na myśli

– nie przerywamy

– utrzymujemy kontakt wzrokowy

– używamy wypowiedzi osobistych (zaimków „ja”, „mnie”, „mój”)

– opisujemy zachowanie, a nie oceniamy osobę

– mówimy w sposób zwięzły – wypowiadamy się krótko i na temat, nie robimy wykładu

– używamy komunikatu „ja” („Złości mnie to”, „Martwię się”), wyrażamy swoje uczucia i oczekiwania

 

Korzystamy też z technik aktywnego słuchania:

Parafraza  powiedzenie własnymi słowami tego, co się usłyszało.

Jeśli dobrze cię rozumiem, to masz na myśli sierpień?

Klaryfikacja  prośba o wyjaśnienie elementów niezrozumiałych.

Jak się tam dostaniemy?

Odzwierciedlenie  dostrojenie się do współmałżonka (jego poglądów, emocji).

Rozumiem, że dla ciebie jest to ważne?

Podsumowanie  kończy rozmowę, przypominając, co zostało ustalone.

Czyli podsumowując: jedziemy na wakacje w drugiej połowie sierpnia.

Dowartościowanie  przekazanie współmałżonkowi, że to, co zrobił, jest czymś wartym docenienia, a przynajmniej dostrzeżenia.

Nie było łatwo, ale cieszę się, że się dogadaliśmy.

 

Krok 8

Podejmujemy decyzje i wyciągamy wnioski na przyszłość.
 

Oczywiście nie trzeba wykorzystywać wszystkich kroków, ale najważniejsze jest to, żeby chcieć się porozumieć, a gdy tego brakuje, zawsze można chcieć chcieć.

Michał Czerwiński – mediator, terapeuta


Zapraszam na platformę konsultacji online www.pomost.info, na której specjaliści udzielają pomocy psychologicznej. W pracy podchodzimy integralnie do człowieka, jako jedności ciała, psychiki i ducha.

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK