Temat numeru
nr 6 (132) czerwiec 2018

Kobieta wbrew współczesnym wzorcom wcale nie marzy o zniewieściałym mężczyźnie. Ona chce mieć u swego boku rycerza.

Bogna Białecka

Kapitanie, gdzie jesteś?

Rodzina jest jak statek. Potrzebuje kapitana. Mądrego kapitana, który będzie się liczył ze zdaniem wszystkich członków załogi, którą jest rodzina.

 

Kobieta wbrew współczesnym wzorcom wcale nie marzy o zniewieściałym mężczyźnie. Ona chce mieć u swego boku rycerza. Szlachetnego i odważnego człowieka, który zatroszczy się o nią. Będzie ojcem jej dzieci. Prawdziwym autorytetem.

Jaki jest jeden z najmocniejszych tekstów biblijnych dotyczących relacji małżeńskich? Moim zdaniem ten św. Pawła z Listu do Efezjan o żonach, które mają być poddane swym mężom.

Pokazuje on coś w dzisiejszych czasach niepopularnego: mężczyznę jako głowę rodziny, kobietę jako mu posłuszną. Dla wielu brzmi szokująco, szczególnie jeśli pominie się drugą część, w której jest mowa o tym, że mąż ma uświęcać żonę i być gotów oddać za nią życie!
 

Nie wystarczy partner

Wbrew obiegowym opiniom małżeństwo nie jest w stanie funkcjonować „partnersko”. To nie firma, gdzie jeden pracownik może zastąpić drugiego. Co prawda jest to możliwe, ale do czasu, gdy nie pojawią się dzieci. Ankieta przeprowadzona przez amerykańską firmę Welch’s z udziałem 2000 mam wykazała, że kobieta zajmująca się dzieckiem wykonuje pracę odpowiadającą 2,5 etatu (98 godzin tygodniowo). Badania dr Dany Hamplovej, opublikowane w „Journal of Happiness Studies” w styczniu 2018 r., pokazują, że kobiety rezygnujące z pracy, by zająć się dziećmi, są szczęśliwsze od kobiet stawiających na rozwój zawodowy. A to tylko jeden z elementów układanki podziału ról w rodzinie.
 

Posłuchaj swojej żony

Jak to więc jest z autorytetem męża i posłuszeństwem wobec niego? Pewne wskazówki znajdziemy w badaniach naukowych  przeprowadzonych przez dr Ragini Vermę z zespołem w 2013 r. Sprawdzono wtedy, jak funkcjonują mózg kobiety i mózg mężczyzny. W ogromnym skrócie badania te potwierdziły, że kobiety z reguły angażują się emocjonalnie w to, co robią, a mężczyźni są bardziej skoncentrowani na zadaniu i zwykle podchodzą do problemów na zimno. Kolejna ważna rzecz to fakt, że cykl hormonalny kobiet i niektóre momenty w ich życiu (okres dojrzewania, połóg, menopauza) potęgują skłonność do działań impulsywnych. Ale mężczyznom też zdarza się działanie pod wpływem emocji (hormonalnie – testosteronu i adrenaliny). Jednak są to inne sytuacje i rzadsze niż te, które emocjonują kobiety. Dlatego przy istotnych decyzjach warto się opierać na racjonalnym, analitycznym męskim spojrzeniu.

Wspomniane już badania dr Vermy pokazały, że w takich momentach warto też wziąć pod uwagę kobiecą perspektywę, większe wyczulenie na tzw. mowę ciała, nastawienie na dbanie o relacje. To wszystko pokazuje, że na poziomie biologicznym jesteśmy komplementarni.

Mogę to potwierdzić podstawie własnego doświadczeni. Wkrótce będziemy obchodzić z mężem dwudziestą rocznicę ślubu. Kilkakrotnie w czasie naszego małżeństwa mądra i chłodna analiza sytuacji dokonana przez mojego męża powstrzymała mnie od podjęcia impulsywnej decyzji.

 

Mądrość kobiety jest bezcenna

Co ważne, autorytet mimo biologicznych podstaw nie jest dany z automatu. Mądrość życiowa nie jest wrodzona. Widziałam kiedyś porównanie ojca rodziny do kapitana statku. Musi być kompetentny, inaczej statek pójdzie na dno. A dobry kapitan, choć jest ostatecznym decydentem, nie jest dyktatorem. Decyzje podejmuje też w oparciu o mądrość załogi. Tak jak dobry kapitan, mąż będzie brał pod uwagę mądrość swojej żony i uniknie decyzji nieludzkich, choć racjonalnych.

Na bycie autorytetem mężczyzna musi więc sobie zapracować. Jak? Polecam książkę „Decyduj i walcz!”. Jej autor Dariusz Zalewski radzi, jak walczyć z wadami i rozwijać cnoty. Aby podejmować dobre decyzje, mężczyzna musi mieć poczucie odpowiedzialności za los rodziny, rozwijać w sobie cnotę sprawiedliwości, szlachetność, a siłę wykorzystywać do obrony rodziny.  

 

Męskość jest w cenie

Wiem, że to trudne zadanie. Tym bardziej że teraz brakuje pozytywnych męskich wzorców, a jest promowany model rozmytej męskości. Przekaz kulturowy, książki dla dzieci, a nawet programy szkolne, pokazują „dobrą męskość” jako męskość zniewieściałą, opartą na emocjach, miękką. Typowo męskie cnoty, takie jak niezależność i samodzielność, są pokazywane w karykaturalny sposób. Wystarczy obejrzeć bajkę „Świnka Peppa”. Budząca śmiech postać Taty Świnki, sympatycznego niezdary, to uosobienie współczesnego wzorca męskości.

Polecam lekturę „Kapitana Piszczela” Piotra Giertycha. Znajdziecie tam właściwy wzorzec męskości. Książeczka ta, adresowana do dzieci w wieku 6-10 lat, pokazuje dążenie głównego bohatera do prawdy. Pozostałe męskie postacie są szlachetne i bronią słabszych. Być może, gdy brakuje nam pozytywnych wzorców męskości w świecie rzeczywistym, inspiracją mogą się stać postacie z dobrych książek dla dzieci?

 

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK