Skalpel to nie różdżka
Czasem kusi mnie, by poprawić sobie uszy, zlikwidować trochę zmarszczek, a nawet popracować nad biustem. Nie mam wyraźnego powodu, by to robić, nie jestem modelką, ale lubię podobać się mężczyznom, a szczególnie własnemu mężowi. Czy chirurgia plastyczna to coś złego?
Współczesną kulturę cechuje uprzedmiotowienie ciała oraz gloryfikacja jego wyglądu. Żyjemy w świecie, w którym wydaje się, że pierwsze miejsca należą się młodym i pięknym, bogatym i szczęśliwym. Chociaż przebąkujemy coś o „szacie, która nie zdobi człowieka”, oraz o tym, że nie li-czy się wygląd, ale to, co ma się w sercu, trudno zaprzeczyć, że świet-ny wygląd daje poczucie pewności siebie, zapewnia sukcesy towarzyskie i ułatwia karierę. Wszyscy chcą być piękni i młodzi, zatrzymać oznaki starzenia bądź skorygować niedoskonałości ciała.
Marzenia o superwyglądzie pomaga zrealizować szybko rozwijająca się chirurgia plastyczna. Chociaż nadal wiele operacji wiąże się z bólem i jest obciążonych pewnym ryzykiem, to jednak tysiące osób poprawiają swój wygląd za pomocą skalpela.
Artykuły z wydania są dostępne tylko w wersji drukowanej.
Miesięcznik można kupić w księgarniach katolickich, niektórych parafiach lub w Wydawnictwie Sióstr Loretanek
tel. (22) 673 58 39; 673 46 93; 427 34 27
www.loretanki.pl/wydawnictwo;
e-mail: prenumerata@loretanki.pl